Biryani
Kompilacja różnych przepisów, ale całkiem niezła. Mniej upierdliwe niżby się wydawało, ale godzinkę zajmie.
Receptura na olbrzymi gar.
- ryż basmati: 500g
- trzy duże ząbki czosnku
- cztery średnie marchewki
- dwie małe puszki cieciorki
- dwie spore cebule
- 2cm kawałek imbiru
- pęczek dymki
- paczka jasnych rodzynek
- paczka nerkowców
- łyżka bulionu warzywnego w proszku
- łyżka przecieru pomidorowego
- jogurt grecki ca. 700g (albo wegański odpowiednik)
Przyprawy:
- 2-3 łyżki curry (albo więcej)
- 2-3 łyżeczki kurkumy
- łyżeczka kardamonu
- 1-2 łyżeczki chili w płatkach
Rozkruszyć nerkowca na duże kawałki (tzn. połupać, ew. na pół) i zarumienić z odrobiną masła.
Wypłukać starannie ryż (ale nie trzymać w wodzie zbyt długo).
Posiekać cebulę i wycisnąć czosnek. Posiekać w słupki marchewkę. Posiekać na cienkie plasterki dymkę. Zetrzeć imbir.
W wielkim garze, na rozgrzanym oleju albo maśle klarowanym zeszklić cebulę z czosnkiem i przyprawami. Dodać marchewkę i trochę podsmażyć. Dodać 3/4 dymki (zostawiając trochę zielonych krążków do posypania) i jeszcze trochę podsmażyć.
Wsypać ryż z rodzynkami, i mieszając ok. 10 minut podsmażać z warzywami, tak, żeby ryż się porządnie przypiekł. Wrzucić cieciorkę, nerkowce (2/3), przecier, imbir, sok z cytryny, bulion i zalać wodą - na początek tak z 1.5 litra, potem sprawdzać czy nie za mało.
Jak ryż będzie już miękki, odparować jeśli wody było za mało. Podpiekać jeszcze chwilę, mieszając i odskrobując ryż od dna - powinien trochę przywierać, ale się nie przypalić. Potem dodać kilka łyżek jogurtu i wymieszać. Dosolić jeśli trzeba.
Mięsożercy mogą sobie do tego podsmażyć kawałki kurczaka obtoczone w mące.
Serwować z czapą z jogurtu posypaną odrobiną dymki i nerkowców. Mutanci mogą posypać zamiast dymką świeżą kolendrą. Weganie, rzecz jasna, zamiast jogurtu mogą użyć jogurtu wegańskiego.